Home >> Nowe,Życie we Francji >> Sierpniowy Paryż
Sierpniowy Paryż

Sierpień to wyjątkowy miesiąc w Paryżu, jak i w całej Francji. To właśnie teraz, większość firm (fabryk, sklepów, biur) robi sobie letnią przerwę i wysyła pracowników na urlop. Często nie jest to wybór osoby pracującej a z góry nałożony obowiązek przy podejmowaniu pracy. Przy rozmowie o etat warto więc dowiedzieć się, czy szef przypadkiem nie próbuje nam ułożyć życia pod swoją firmę.

Tak było właśnie w czasie, kiedy pracowałam w kwiaciarni. Ponieważ większość sklepów z kwiatami jest w sierpniu zamknięta, mój urlop przez trzy ostatnie lata, przypadał na drugi miesiąc wakacji. Oczywiście byłam o tym powiadomiona przy zatrudnieniu i nie przeszkadzało mi to. Zdaję sobie jednak sprawę, że nie każdemu taki stan rzeczy musi odpowiadać.

Puste ulice i metro, czyli sierpniowy Paryż

Umówmy się co do jednego – stolica Francji nigdy nie będzie do końca opustoszała a to wszystko za sprawą turystów przybywających do niej z całego świata. Jednak w tym jednym miesiącu w roku, zwiedzanie i poruszanie się po mieście jest odrobinkę przyjemniejsze. Na ulicach nie ma wielkich tłumów i wszędzie oraz ciągle spieszących się poddenerwowanych Paryżan. Jest przyjemniej, nie ma przepychania i rozpychania się łokciami. Wszystko dzieje się wolniej i nie ukrywam, że jest to o wiele przyjemniejsze.

To dokonały okres na przełamanie się i odważenie na prowadzenie auta. Oczywiście ruch na drogach jest nadal dość znaczny, ale podobnie jak na chodnikach, mniejszy i spokojniejszy. Jeśli więc czujecie, że powinniście się przemóc do kierowania autem albo do nauki tego, niech siepień miesiącem stworzonym do staru. Bon courage ! ;)

Wakacje w mieście

Paryż, jak wiele inych francuskich miast, stara zadbać się o rozrywkę dla mieszkańców, którzy niestety nie mogą z różnych przyczyn wyjechać na wakacje. Największym letnim projektem, jest oczywiście organizowana już od dwudziestu lat Paris Plage. Co roku władze miasta ustawiają nad brzegiem Sekwany setki leżaków, palm i kącików do zabawy dla dzieci. Do zeszłego roku można było nawet budować zamki z nawiezionego do Paryża piasku, jednak w tym roku z niego zrezygnowano. Tegoroczna plaża jest inna, ale jak zwykle ma swój urok. Jeśli chcielibyście dowiedzieć się więcej na temat Paris Plage – gdzie można pograć w siatkę, gdzie udać się z dziećmi i gdzie skorzystać z darmowego basenu – zajrzyjcie pod TEGO LINKA. Znajdziecie tam wszystkie potrzebne informacje.

O tym być może nie przeczytacie pod oficjalnym linkiem, ale wieczorne Paris Plage nad Sekwaną zdecydowanie odradzam osobom, które boją się gryzoni. Niestety widok szczurów dobierających się do plastykowych śmietników albo myszek przechadzających się pod leżakami jest dość powszechny. I nie, to nie są plotki, to moje własne doświadczenia i obserwacje.

Utrudnienia życia codziennego

Kiedy mieszkańcy stolicy wyjeżdżają, do akcji wkraczają robotnicy, którzy nie mogą wykonywać pewnych czynności w roku szkolnym. Były by one zbyt wielkim utrudnieniem dla osób pracujących. Musicie więc wiedzieć, że większość prac w paryskim metro odbywa się właśnie w sierpniu. Tegoroczne remonty dość skutecznie zakłócają mi moją podróż do pracy, bo linia RER, którą dojeżdżam, jest wyłączona z użytku praktycznie w całym Paryżu. Ponieważ jednak stanowię mniejszość pracującą, jakoś muszę sobie z tym poradzić.

Ślub w sierpniu ? / SOS plombier !

Są wydarzenia takie jak ślub na przykład, których lepiej nie planować na sierpień. Praktycznie większość kwiaciarni jest wtedy zamkniętych a i o salę na mniejsze czy większe przyjęcie weselne, jest dość ciężko. I chociaż we Francji ciągle zmniejsza się ilość wystawnych uroczystości, to jednak panny młode nadal wolą wychodzić za mąż z pięknym bukietem w ręce.

Jeśli chodzi o inne usługi, to trzeba przygotować się na to, że w sierpniu, nasz zaufany pan hydraulik (plombier) może nie odebrać telefonu. Kosmetczka i stylistka od rzęs też może być na wakacjach. ;)

* **

Jak widzicie, sierpniowy Paryż ma swoje wady i zalety. Ja zdecydowanie bardziej doceniam go bez tłumów w transporcie miejskim i na ulicach. A na kosmetyczkę i rzęsy chętnie poczekam do września ;)

the author

Już ponad dziesięć lat mieszkam we Francji. Swoją przygodę z krajem nad Sekwaną rozpoczęłam na Korsyce, następnie przez dwa lata odkrywałam Majotte. Obecnie, od ponad czterech lat mieszkam w Fontanay sous Bois, w mieszkaniu z widokiem na cały Paryż. Jestem mamą, żoną żołnierza, kwiaciarką i blogerką z zamiłowania. Na blogu dzielę się z Wami naszą subiektywnie opisaną francuską codziennością. Opowiadam też o świętach i zwyczajach oraz o naszych podróżach - tych małych i tych dużych.

  • Mój drugi dom ;)

  • Należę do Mocarnych

  • Znajdź mnie na blogowej mapie FR

  • Archiwa

  • Kategorie

Top